UWAGA

UWAGA!

Z RACJI WIELU WIADOMOŚCI, KTÓRE OTRZYMUJĘ, CHCIAŁA BYM SPROSTOWAĆ IŻ NIE MAM JUŻ NIC WSPÓLNEGO Z PANEM S. A, KTÓRY WYKONUJE RYTUAŁY NA ZLECENIE. NIE JESTEM WSTANIE NIC PORADZIĆ NA BRAK ZWROTU GOTÓWKI, KTÓRĄ OWY PAN OBIECUJE GDYBY RYTUAŁ NIE WYSZEDŁ, PONIEWAŻ NIE MAM Z NIM KONTAKTU I MIEĆ NIE ZAMIERZAM.

niedziela, 1 września 2019

Ziemia - Zakopane nieszczęście - A. A. Chrzanowska

Kiedy czujemy się źle, nic nam nie wychodzi, odczuwamy stres lub niepokój, możemy usunąć
te (i inne) objawy stosując ten rytuał. Jest najskuteczniejszy, kiedy odprawia się go o za­chodzie
Słońca, dzień tygodnia i faza Księżyca nie mają w odniesieniu do niego większego znaczenia. Do
jego wykonania potrzebujemy:
– większą ilość białej nici,
– szpadelka lub łopatki,
– kadzidła jałowcowego.
Rytuał rozpoczynamy od zapalenia kadzidła. Kiedy ono już dobrze się pali, luźno oplątujemy
swoje ciało białą nicią (robimy to ostrożnie, aby nie zrobić sobie krzywdy) i wyobrażamy sobie, że
wszelkie negatywne energie, stres i zdenerwowanie przechodzą z naszego ciała do nici. W owym
kokonie pozostajemy, aż kadzidło dopali się do końca, następnie zdejmujemy nić, bierzemy łopatkę
i idziemy we wcześniej wybrane miejsce, gdzie będziemy mogli zakopać nitkę, która zebrała wszelkie
negatywne energie z naszego ciała. Najpierw wykopujemy dołek, potem wkładamy tam nić i starannie
zasypujemy, a na końcu udeptujemy cały teren. Jeśli jest to możliwe, zdejmujemy i zakopujemy nitkę
w lateksowych (chirurgicznych) rękawicach, żeby nie stykać się ze szkodliwymi energiami. Jeśli nie
jest to możliwe, po zakończeniu rytuału wyjątkowo starannie myjemy ręce. Podczas zasypywania
dołka trzykrotnie powtarzamy następującą inwokację.

O święta ziemio!
Moc twa nieograniczona,
dobroć nieskończona.
Zabierz ode mnie to zło,
a w miejsce niego daj dobro.
Niech tak się stanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.