UWAGA

UWAGA!

Z RACJI WIELU WIADOMOŚCI, KTÓRE OTRZYMUJĘ, CHCIAŁA BYM SPROSTOWAĆ IŻ NIE MAM JUŻ NIC WSPÓLNEGO Z PANEM S. A, KTÓRY WYKONUJE RYTUAŁY NA ZLECENIE. NIE JESTEM WSTANIE NIC PORADZIĆ NA BRAK ZWROTU GOTÓWKI, KTÓRĄ OWY PAN OBIECUJE GDYBY RYTUAŁ NIE WYSZEDŁ, PONIEWAŻ NIE MAM Z NIM KONTAKTU I MIEĆ NIE ZAMIERZAM.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Kamienie - część VIII - Czytanie w skale

Wedle wioskowych czarnoksiężników z Europy Wschodniej "otwarcie" skały jest możliwe i samemu możemy spróbować to osiągnąć.

Rozpoczynamy od znalezienia kamienia. Może to być cokolwiek, od kamyka mieszczącego się w ręce po górskie zbocze. Kiedy dokonamy wyboru, wchodzimy w stan medytacji. Po osiągnięciu stanu wyciszenia i oderwaniu się od codziennych spraw, skupiamy się na swoim ciele. Nie kierujemy świadomości na umysł. Przyglądamy się uważnie kamieniowi. Jeśli jesteśmy typem wzrokowca przyglądamy się mu, jeśli typem "dotykowca", dotykamy skały, przyciskamy do niej policzek, czujemy jej ciepło i chłód. Najlepiej jednak posłużyć się wszystkimi zmysłami naraz i poczuć skałę w całej pełni.
Bez względu na to czy pracujemy z kamykiem, czy z Mount Everest, w pewnym momencie zauważymy, że któraś część kamienia wygląda nieco inaczej. Wydaje się bardziej miękka. To miejsce to wejście w głąb skały. Skupiamy całą swoją uwagę na tym własnie miejscu. Oddychamy głęboko i zamykamy oczy. Wizualizujemy sobie, że wchodzimy do wnętrza kamienia przez to właśnie "wejście".
To co dziać się będzie potem, zależy w znacznej mierze od nas samych i kamienia, który wybraliśmy. Wrażenia każdego z nas są inne. Niektórzy doświadczają po prostu uczucia niezwykłego spokoju, ich jestestwo "zwalnia" i zaczyna przemieszczać się w czasie geologicznym, który różni się znacznie od ludzkiego. Inni z kolei mają wizje - obrazy i widoki przepływające przez umysł. Obrazu te są częścią wspólnej pamięci naszej planety zapisanej w odwiecznych kamieniach. Kamienie są bardzo powolne i trwałe i dzięki temu "pamiętają" wszystko. W swoim wnętrzu mają odciśniętą historię naszej planety.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.